Witajcie! Od początku tego roku zmagam się z upierdliwym wypadaniem włosów oraz ich łamaniem. Robię wszystko, co w mojej mocy, aby jak najmniej narażać je na mechaniczne uszkodzenia. Kupiłam już Tangle Teezer, ale niestety nadal szukam ideału szczotki... W internecie huczy na temat poważnego konkurenta tej marki. A jest nim Wet Brush. Dwa dni temu zamówiłam na Allegro tą szczotkę i już dziś jest u mnie!
Naoglądałam się na YT mnóstwo filmów na temat tego gadżetu i szybko zapragnęłam go mieć. Zastanawiałam się jedynie nad kształtem - czy wziąć klasyczną okrągłą szczotkę, czy prostokątną tzw. paddle brush. Ostatecznie wybór padł na tą drugą, dlatego że wśród zwyczajnych szczotek do włosów gustuję właśnie w tej formie.
Już niedługo spodziewajcie się porównania tej szczotki do Tangle Teezer! :) Sama jestem ciekawa, która z nich wygra starcie.

chyba się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuń